Odkryj swoje prawdziwe “ja” i połącz się z nim
Cześć! Jestem tu, by podzielić się z Tobą moją osobistą podróżą do szczęścia. A wiesz, co jest najlepsze? To, że Ty też możesz ją przejść! Wiem, że to może brzmieć jak kolejne banalne hasło, ale pozwól, że opowiem Ci o tym, jak to jest w rzeczywistości.
Kiedy miałam 25 lat, czułam się zagubiona i nieszczęśliwa. Ciągle porównywałam się do innych, zastanawiając się, dlaczego moje życie nie wygląda tak, jak na instagramowych filtrach. Próbowałam znaleźć szczęście w rzeczach materialnych i aprobatę innych, ale to tylko pogłębiało moją frustrację. Aż pewnego dnia coś we mnie pękło. Postanowiłam, że czas skończyć z tym pędem do doskonałości i spróbować odnaleźć prawdziwe “ja”.
To nie była łatwa droga. Musiałam stawić czoła moim własnym lękom, kompleksom i negatywnym przekonaniom, które przez lata blokowały mnie w moim rozwoju. Ale krok po kroku, zaczynałam odkrywać siebie na nowo. I wiecie co? To była najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam!
Budowanie samoakceptacji – klucz do szczęścia
Samoakceptacja okazała się być dla mnie tym, czego naprawdę potrzebowałam. To proces, w którym uczymy się przyjmować wszystkie aspekty naszej osoby – zarówno te, które postrzegamy jako pozytywne, jak i te, które uważamy za mniej atrakcyjne lub godne poprawy. Zamiast ciągle dążyć do niedoścignionej perfekcji, zaczęłam cenić siebie za to, kim jestem.
To wcale nie oznacza, że przestałam pracować nad sobą. Wręcz przeciwnie – samoakceptacja dała mi solidne fundamenty, dzięki którym mogłam się rozwijać w zdrowy sposób, bez poczucia, że muszę się za wszelką cenę dopasować do oczekiwań innych. Dzięki temu mogłam skupić się na budowaniu relacji z samą sobą, a nie na nieustannym porównywaniu się.
Jak przezwyciężyć wewnętrznego krytyka?
Jedną z największych przeszkód na drodze do samoakceptacji okazał się być mój własny, wewnętrzny krytyk. To ten wewnętrzny głos, który nieustannie podważa nasze poczucie własnej wartości, skupiając się na naszych niedoskonałościach i błędach. Przez lata ten krytyczny ton zagłuszał moje prawdziwe “ja” i uniemożliwiał mi budowanie zdrowej miłości do siebie.
Przezwyciężenie tej wewnętrznej tyrani wymagało ode mnie świadomej pracy nad sobą. Musiałam nauczyć się zastępować negatywne myśli konstruktywnymi przekazami, które wspierają moje poczucie własnej wartości. Nie było to łatwe, ale z czasem udało mi się stworzyć nową, bardziej przyjazną wewnętrzną perspektywę.
Jak powiedział Przemek Śliwiński, “Trwałego i bogatego szczęścia nie da się kupić, trzeba je zatem wypracować, tworząc dobry plan i przekuwając go w czyn”. I to właśnie próbuję robić każdego dnia – systematycznie pracuję nad swoimi przekonaniami i postawami, by budować zdrową relację z samą sobą.
Praktyki, które pomogły mi pokochać siebie
Jedną z najważniejszych praktyk, które pomogły mi w tej drodze, była mindfulness i medytacja. Dzięki nim nauczyłam się obserwować swoje myśli i emocje bez nadmiernej oceny. To pozwoliło mi dostrzec, jak bardzo mój wewnętrzny dialog wpływa na obraz, jaki mam o sobie, i dało mi przestrzeń do świadomego wybierania bardziej wspierających narracji.
Innym narzędziem, które okazało się nieocenione, był dziennik wdzięczności. Codzienne zapisywanie rzeczy, za które jestem wdzięczna, pomogło mi skupić się na pozytywnych aspektach swojego życia i samej siebie. To znacząco wpłynęło na moje samopoczucie i poczucie własnej wartości.
Ponadto, niezwykle ważne okazało się otaczanie się pozytywnymi ludźmi, którzy mnie inspirują, wspierają i akceptują taką, jaka jestem. Ich obecność w moim życiu jest niczym lustro, które odzwierciedla moje najlepsze cechy i pomaga mi dostrzec własną wartość.
Jak odnaleźć szczęście, żyjąc w zgodzie ze sobą?
Kiedy zaczęłam praktykować samoakceptację i miłość do siebie, moje życie diametralnie się zmieniło. Przestałam tak bardzo przejmować się tym, co myślą o mnie inni, i zaczęłam koncentrować się na spełnianiu moich własnych potrzeb. To było wyzwanie, bo przez lata byłam przyzwyczajona do podporządkowywania się oczekiwaniom otoczenia.
Ale wiecie co? Warto było zaryzykować! Teraz czuję się bardziej autentyczna, szczęśliwa i spełniona. Zamiast wiecznie gonić za nieosiągalną perfekcją, mogę cieszyć się tym, co mam tu i teraz. A to przekłada się na moją codzienność – jestem mniej zestresowana, mam więcej energii i lepsze relacje z bliskimi.
Oczywiście, to nie znaczy, że moje życie jest teraz wolne od wszelkich problemów. Wciąż napotykam na wyzwania i trudności. Ale teraz, zamiast je ignorować lub próbować z nimi walczyć, staram się je spokojnie rozwiązywać, opierając się na solidnych fundamentach, które zbudowałam. To pozwala mi zachować wewnętrzną równowagę i radość, nawet w obliczu przeciwności.
Jak powiedział ktoś mądry, “Nie musisz ratować całego świata, ale możesz uratować siebie”. I to właśnie zrobiłam – zaopiekowałam się sobą, by móc w pełni cieszyć się moim życiem. A Ty? Czy jesteś gotowy/a, by wyruszyć w tę samą podróż?
Zaproszenie do poradni
Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w tej drodze do samoakceptacji i miłości własnej, serdecznie zapraszam Cię do naszej poradni. Nasz zespół doświadczonych psychologów i terapeutów jest tu po to, by Ci pomóc – oferujemy zrozumienie, empatię i skuteczne narzędzia, które pomogą Ci odkryć Twoją prawdziwą wartość i zbudować życie, w którym będziesz mógł/a w pełni się cieszyć sobą.
Pamiętaj, że nie musisz przechodzić przez to sam/a. My jesteśmy tu, by Ci towarzyszyć w tej podróży. Zróbmy pierwsze kroki razem!