Walka z cukrowym nałogiem
Zacznijmy od szczerości – ja sama kiedyś byłam uzależniona od cukru. Jak to się dzieje? Otóż, moi rodzice mieli hurtownię słodyczy, więc “cukierkowo” wyglądało moje całe dzieciństwo. Nie trzeba chyba tłumaczyć, że stało się to moim nawykiem, a z czasem nałogiem. Przez długi czas nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy, aż w końcu dotarło do mnie, że muszę z tym walczyć.
Chcę cię zapewnić, że to całkiem normalne. Obecnie mamy do czynienia z prawdziwą epidemią uzależnienia od cukru i słodyczy. Wiele osób, które przychodzą do mnie na konsultacje, skarży się, że najtrudniej jest im odzwyczaić się od cukru. Nic dziwnego – cukier jest przecież niemal wszędzie. Nie tylko w czekoladach i ciastkach, ale również w ketchupach, sosach, jogurtach, gotowych daniach, chlebie, bułkach, mlekach roślinnych, produktach light, a nawet w tzw. “zdrowej żywności” – często pod nazwą sacharozy lub cukru trzcinowego.
Chcę od razu obalić mit, że cukier brązowy czy cukier trzcinowy są zdrowsze. To też przecież cukier, który ma właściwości zakwaszające i uzależniające. Znacznie lepszymi zamiennikami są ksylitol i stewia, które są zasadotwórcze i mają niski indeks glikemiczny.
Cukier i neuroadaptacja mózgu
Jeżeli chcesz pozbyć się uzależnienia od cukru, warto najpierw poznać cały mechanizm psychologiczno-neurologiczny, który za tym stoi. Jak pisałam, smak słodki często kojarzy nam się z poczuciem bezpieczeństwa i miłości. Dlatego odruchowo po niego sięgamy w chwilach stresu lub gdy mamy gorszy dzień. Słodki batonik czy czekolada są w miarę tanim i szybkim sposobem na podniesienie sobie nastroju.
Już w kilka sekund cukry proste i aminokwasy takie jak tryptofan wędrują do mózgu, gdzie wchodzą w reakcję biochemiczną, której rezultatem jest synteza dopaminy – neuroprzekaźnika, który potocznie nazywany jest “hormonem szczęścia”. Po krótkim okresie dopaminowego haju doświadczamy jednak zjazdu i znów łakniemy cukru. Nawet jeżeli wiemy, że nie powinniśmy jeść, to mechanizm uzależnienia jest silniejszy, ponieważ kieruje nami biochemia naszego mózgu, a nie zdrowy rozsądek.
Nasz mózg ma niezwykłe właściwości przystosowywania się do nowego środowiska. Dzięki temu możemy uczyć się nowych rzeczy i przystosowywać się do zmian. Są jednak sytuacje, gdy neuroadaptacja działa przeciwko nam. Jeżeli jedliśmy cukier i produkty przetworzone często i długo, a praktycznie jemy cukier od dzieciństwa, to mamy za sobą kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat przyzwyczajania mózgu do wysokiego poziomu tej substancji. Mózg przyzwyczaja się do tego, znajduje homeostazę w tej sytuacji i dąży do jej utrzymania. Co oznacza, że będzie łaknął cukru, jak mu go zabierzesz.
I tu mam dla ciebie dobrą wiadomość – uzależnienie od słodyczy nie jest przejawem słabej woli, ale efektem neuroadaptacji twojego mózgu. Biochemia mózgu przejmuje kontrolę nad ciałem i umysłem, steruje naszym nastrojem i zachowaniami tak, abyśmy dostarczali regularnych dawek cukru do organizmu. Uzależniamy się od haju dopaminowego i potrzebujemy coraz większych ilości słodyczy, aby czuć się lepiej. Szczególnie że zjazdy są coraz dotkliwsze. W takiej sytuacji rady typu “Przestań się tak objadać słodyczami” są porównywalne do tego, jakby ktoś powiedział osobie uzależnionej od narkotyków “Weź się w końcu w garść i skończ z tym”. Tylko jak? Takie rady po prostu nie działają. Trzeba zmienić biochemię mózgu, aby wyjście z uzależnienia było możliwe. A to trochę dłuższa droga, która wymaga cierpliwości, determinacji i dużej dozy łagodności dla siebie.
Kandydoza – drugie dno
Drugą przyczyną, która sprawia, że tak trudno odstawić cukier, jest kandydoza. Wieloletnie przyjmowanie cukru, słodyczy, brak zrównoważonej diety, stres, zakwaszenie organizmu oraz kuracje antybiotykowe skutkują przerostem grzybów Candida w naszych jelitach. Kiedy jesteśmy zdrowi, w naszych jelitach dobre bakterie współistnieją z drożdżakami Candida w całkowitej symbiozie, wykonując dla nas ważną pracę – syntetyzują witaminy, rozkładają resztki pokarmowe itp. Natomiast gdy spożywamy cukier, drożdżaki zmieniają swoją formę i przeistaczają się w grzyby. Wrastają w ścianki jelit, robiąc dziurki, przez które do krwiobiegu przedostają się niestrawione resztki pokarmów, toksyny oraz różne szkodliwe substancje.
Co więcej, grzyby Candida produkują toksyny, które podobne są w składzie chemicznym do insuliny. To przez nie spada nam poziom cukru we krwi, a my wtedy mamy ochotę na słodkie. Gdy ktoś mi mówi, że jego organizm domaga się czekolady, uśmiecham się i myślę od razu “to nie organizm, to grzyby Candida”. Ponadto grzyby te produkują neurotoksyny, które mogą powodować spadki nastroju, stany lękowe, a nawet depresję.
Presja społeczna i kontekst kulturowy
Ostatni aspekt tego złożonego problemu to aspekt społeczny. Powszechne jest umawianie się na “kawusię i ciastko”, jedzenie tortów na urodziny, pączków w Tłusty Czwartek czy też deseru po obiedzie. Tak jedli nasi dziadkowie, rodzice, i społecznie odziedziczyliśmy takie zachowania jedzeniowe. Nie wypada nie zjeść tortu czy też ciasta u babci, wszyscy w kawiarni zamawiają ciasto, więc i ja. Ponadto niektórzy z nas boją się takich pytań czy komentarzy jak “z nami nie zjesz” lub “z nami się nie napijesz, nie przesadzaj, jedno ciasto ci nie zaszkodzi, zrób sobie trochę przyjemności, przecież nie musisz ciągle być na diecie”. Czy to nie brzmi znajomo?
I jeszcze jedno – niektórzy mawiają “Moi dziadkowie jedli tyle słodyczy i ciast, a nic im nie było. Dożyli późnej starości”. Tylko że nasi przodkowie nie żyli w wielkich miastach, w których jest smog, nie pili zanieczyszczonej wody, nie jedli tyle przetworzonej żywności, nie byli wystawieni na działanie smogu elektromagnetycznego, nie używali komórek itp. Styl życia bardzo się zmienił, ilość toksyn jest coraz większa, dlatego potrzebujemy bardziej zadbać o nasz organizm i stosować regularne detoksy.
Jak cukier wpływa na nasze zdrowie?
Coraz więcej badań pokazuje związek między dietą opartą na cukrze a chorobami cywilizacyjnymi. Cukier:
– Obniża odporność organizmu.
– Powoduje przerost grzybów Candida w jelitach, co może prowadzić do poważnych chorób, alergii, problemów z układem pokarmowym, infekcji, syndromu przewlekłego zmęczenia, fibromialgii, depresji, stanów lękowych itp.
– Odżywia komórki rakowe.
– Osłabia stan wzroku.
– Może powodować cukrzycę.
– Zwiększa ryzyko choroby Alzheimera i przyczynia się do przedwczesnego starzenia się.
– Może powodować choroby autoimmunologiczne, artretyzm, astmę, choroby serca, migreny, stwardnienie rozsiane, a nawet nowotwory.
Brzmi przerażająco, prawda? Dlatego tak ważne jest, abyśmy zaczęli od tej chwili działać.
Moja droga do wolności
Jak wspomniałam, ja sama też kiedyś byłam uzależniona od cukru. Wiem, jak trudno jest z tym walczyć. Ale wiem też, że jest to możliwe. Poznałam wiele osób, którym udało się odstawić całkowicie słodycze, więc głęboko wierzę, że przy odpowiedniej motywacji i zaangażowaniu uda się to również tobie.
Przede wszystkim zacznij od postawienia sobie ważnego pytania: Co jest priorytetem w twoim życiu? Co jest dla ciebie naprawdę ważne w kwestii zdrowia i samopoczucia? Zapisz to w formie pozytywnej, np. “Ważne dla mnie jest pełne zdrowie”. Podczas całej kuracji odstawiania cukru pamiętaj o swoich priorytetach. Niech się staną dla ciebie kompasem. Gdy trochę zboczysz z drogi, przypomną ci o dobrym kierunku.
Jak krok po kroku uwolnić się od cukru?
-
Zacznij powoli stosować zamienniki cukru. Wprowadź do swojej diety stewię lub ksylitol (cukier brzozowy), począwszy od małej łyżeczki, ponieważ organizm musi się przyzwyczaić do tej nowej substancji. Pamiętaj, że duża ilość ksylitolu może mieć efekt przeczyszczający. Jeśli nie masz kandydozy, możesz też stosować syrop z agawy, miód czy cukier kokosowy.
-
Zamiast batoników i cukierków przestaw się na zdrowe słodycze. Teraz już w większości sklepów można kupić batoniki raw słodzone suszonymi owocami, bez dodatku cukru. Możesz też kupić sobie ciemną czekoladę min. 75% kakao, słodzoną ksylitolem lub cukrem kokosowym – zjadaj max. 2 kostki na raz i też nie codziennie.
-
Czytaj etykiety produktów, które kupujesz. Jeśli zawierają cukier, cukier trzcinowy, cukier brązowy, sacharozę, glukozę, fruktozę, syrop glukozowo-fruktozowy czy aspartam, odstaw je na półkę. Im produkt ma mniej składników, tym lepiej.
-
Wprowadź do swojej diety węglowodany złożone. Takie jak kasza jaglana, komosa ryżowa, ryż brązowy czy żytni chleb na zakwasie, które zapewnią ci powolny wzrost cukru we krwi oraz dostarczą glukozę potrzebną do pracy mózgu.
-
Zagłodź grzyby Candida. Stosując alkalizującą dietę i nie dostarczając cukru, będziesz tworzył takie środowisko, które będzie niesprzyjające do rozwoju grzybów.
-
Pij minimum 1,5 litra wody dziennie. Może być z cytryną lub imbirem. Złagodzi to łaknienie cukru.
-
Włącz łagodny ruch na świeżym powietrzu. Sport powoduje produkcję endorfin w mózgu, dzięki czemu czujemy się lepiej i nie potrzebujemy cukru, aby poprawiać sobie nastrój.
-
Zadbaj o zdrowy i spokojny sen. Nie oglądaj telewizji ani nie szperaj w Internecie przed snem. Włącz sobie ulubioną relaksacyjną muzykę, poczytaj wartościową książkę, poprzytulaj się do bliskich. Dobry sen, który regeneruje organizm, sprzyja utrzymaniu motywacji i determinacji do pozbycia się nałogu.
-
Szukaj wsparcia emocjonalnego. Bardzo ważne jest, abyś mógł liczyć na wsparcie bliskich osób. Kiedy po dwóch krokach do przodu pojawi się krok w tył, nie pozwól, by cię to demotywowało. Pamiętaj, że to naturalna część procesu. Najważniejsze, by następnego dnia z nową energią i nadzieją kontynuować program.
-
Postaraj się o wsparcie duchowe. Kontakt z Bogiem, Absolutem czy Wyższą Świadomością może przynieść Ci większy spokój wewnętrzny i wiarę, że nie ma takich rzeczy, które byłyby niemożliwe, w tym pozbycie się uzależnienia od słodyczy. Zaplanuj sobie codziennie minimum 10 minut na modlitwę lub medytację, aby spotkać się ze sobą i zaczerpnąć z tego Źródła siłę i moc.
Wiem, że to droga pełna wyrzeczeń i trudności. Ale uwierz mi – jest to możliwe. Ja sama, a także wielu moich klientów, udowodnili, że można żyć bez cukru, a życie staje się jeszcze bardziej radosne. Po jakimś czasie sami zastanawiamy się, jak mogliśmy jeść tyle słodyczy – już nam nie smakują, a nasze ciało zaczyna je odrzucać.
Pamiętaj – to jest twoje zdrowie i twoje życie. To ty decydujesz, co jest dla ciebie priorytetem. Ufaj temu procesowi, bądź cierpliwy i łagodny dla siebie, a zobaczysz, że uda ci się wyrwać z cukrowego nałogu. Harmonia dla Zdrowia jest tu, by Ci w tym pomóc.